All inclusive na Costa Blance — czy naprawdę się opłaca?
Kiedy all inclusive w Hiszpanii wychodzi taniej niż śniadania plus jedzenie na mieście, a kiedy jest wyrzucaniem pieniędzy. Liczby i konkretne pułapki.
Przejrzystość: część linków w tym artykule to linki afiliacyjne — do Booking.com oraz do partnerów z sieci Awin (m.in. wynajem łodzi). Jeśli zarezerwujesz przez nie nocleg, cena dla Ciebie jest dokładnie taka sama, a ja dostaję niewielką prowizję od serwisu. To finansuje utrzymanie tej strony.Szczegóły.
All inclusive dzieli ludzi jak mało co. Jedni nie wyobrażają sobie inaczej, drudzy uważają, że to marnowanie wyjazdu do Hiszpanii. Obie strony mają rację — tylko w różnych sytuacjach.
Poniżej próba policzenia tego na chłodno, bez ideologii.
Najpierw jedna rzecz o geografii
Na Costa Blance all inclusive to praktycznie Benidorm i okolice. Torrevieja, Calpe, Altea czy Alicante mają pojedyncze obiekty w tym systemie albo nie mają ich wcale. Jeśli szukasz all inclusive na tym wybrzeżu, w praktyce szukasz go w Benidorm, Rincón de Loix albo w La Cala de Finestrat.
To ważne, bo wybór all inclusive na Costa Blance jest jednocześnie wyborem kurortu.
Kiedy się opłaca
Kiedy jedziesz z dziećmi. To najmocniejszy argument i nie chodzi wyłącznie o pieniądze. Dziecko je pięć razy dziennie, o nieprzewidywalnych porach, i nie interesuje go, że akurat jesteście dwa kilometry od hotelu. All inclusive rozwiązuje problem, którego inaczej nie da się rozwiązać elegancko.
Kiedy pijesz alkohol. Tu rachunek robi się prosty. Dwa piwa i lampka wina dziennie na osobę to w barze przy plaży realnie kilkanaście euro. Przez tydzień, w dwie osoby, robi się z tego kwota porównywalna z dopłatą do all inclusive.
Kiedy chcesz mieć spokój z budżetem. Płacisz raz, przed wyjazdem, i na miejscu nie liczysz. Dla części osób to warte dopłaty samo w sobie.
Kiedy jedziesz poza sezonem. Zimą i wczesną wiosną wiele lokali w kurortach jest zamkniętych, a wieczory są chłodne. Hotel z pełnym wyżywieniem przestaje być ograniczeniem, a staje się wygodą.
Hotele all inclusive w Benidorm — przy filtrowaniu ustaw od razu liczbę osób i wiek dzieci, bo ceny w tym systemie liczą się zupełnie inaczej niż przy nocleg ze śniadaniem.
Sprawdź noclegi i ceny →Kiedy się nie opłaca
Kiedy jedziesz na krótko. Przy trzech, czterech dniach nie zdążysz wyjeść dopłaty, a stracisz najlepszą część wyjazdu do Hiszpanii — jedzenie na mieście.
Kiedy jedziesz zwiedzać. Jeśli plan zakłada wypady do Guadalest, Altei, na Tabarcę czy do Walencji, to obiady i kolacje w hotelu po prostu przepadają. Płacisz za coś, czego nie ma jak skonsumować.
Kiedy jesteś w Alicante. Miasto, w którym menu del día kosztuje kilkanaście euro, a w barach je się dobrze i tanio, to najgorsze możliwe miejsce na all inclusive.
Kiedy masz dietę albo alergie. Bufet w dużym hotelu rzadko dobrze obsługuje bezglutenowców i weganów. Warto napisać do hotelu przed rezerwacją i poprosić o konkret, a nie o zapewnienie.
Jak policzyć to dla siebie w pięć minut
- Sprawdź cenę tego samego hotelu w dwóch wariantach: ze śniadaniem i all inclusive. Różnicę podziel przez liczbę nocy i osób — to Twoja dzienna dopłata na osobę.
- Zastanów się szczerze, ile dziennie wydasz na jedzenie i picie poza hotelem. Obiad w barze, kawa, lody dla dziecka, dwa drinki wieczorem.
- Porównaj obie liczby. Jeśli dopłata jest niższa niż Twoje realne dzienne wydatki — all inclusive wygrywa.
- Odejmij dni, w które planujesz wycieczkę całodniową. Każdy taki dzień to jedzenie kupione i niezjedzone.
To wygląda banalnie, ale większość ludzi tego nie robi i decyduje odruchowo.
Pięć pułapek, na które trzeba patrzeć
„All inclusive” to nie jest standard. W jednym hotelu obejmuje alkohol markowy, przekąski cały dzień i lody. W drugim — wyłącznie posiłki w wyznaczonych godzinach i napoje lane. Różnica w cenie bywa niewielka, różnica w praktyce ogromna.
Godziny. Sprawdź, do której czynny jest bar i czy jest coś do jedzenia między obiadem a kolacją. Jeśli wracasz z plaży o siedemnastej i wszystko jest zamknięte do dziewiętnastej, system przestaje działać.
Alkohol lokalny kontra markowy. Bebidas locales oznacza własne marki hotelu. Nic w tym złego, ale warto wiedzieć, zanim się zdziwisz.
Restauracje à la carte za dopłatą. Wiele hoteli reklamuje kilka restauracji, z których część jest płatna albo dostępna raz na pobyt, po wcześniejszej rezerwacji.
Opaska. W części obiektów trzeba ją nosić przez cały pobyt. Dla niektórych to drobiazg, dla innych powód, żeby wybrać inny hotel.
Krótko
All inclusive na Costa Blance ma sens przy tygodniowym lub dłuższym pobycie plażowym w Benidorm, szczególnie z dziećmi, poza sezonem albo jeśli pijesz alkohol. Nie ma sensu przy krótkim wyjeździe, przy planie zwiedzania i w Alicante, gdzie jedzenie na mieście jest jedną z najlepszych rzeczy w tym mieście.
Porównaj oferty all inclusive w swoich terminach — i od razu sprawdź cenę tego samego hotelu ze śniadaniem, żeby zobaczyć realną dopłatę.
Zobacz oferty all inclusive →Nie polecam konkretnych hoteli za wynagrodzenie. Podaję metodę liczenia, decyzję zostawiam Tobie.